kamilianie-gruzja.com
Kamilianie w Gruzji
Witamy

Witamy na stronie poświęconej pracy Kamilianów w Gruzji. O. Paweł Dyl, o. Zygmunt Niedźwiedź, br Zakaria Zakroshvili, świecka Rodzina Kamiliańska i wolontariusze z rożnych stron świata służą pomocą biednym i chorym mieszkańcom tego pięknego kaukaskiego Kraju.

Kamilianie w Gruzji
Nowości

Wizyta Ojca Świętego w Gruzji
Kochamy Papieża Franciszka a Papież Franciszek kocha nas!

więcej

Piękny kraj, życzliwi ludzie... i polscy Kamilianie
Może nawet należałoby dwa pierwsze człony tytułu zapisać odwrotnie, bo co z tego, że otaczałaby mnie piękna kraina, a na każdym kroku natykałbym się na nieprzyjemnych i niesympatycznych jej mieszkańców.

więcej

Broszura informacyjna o Misji Kamiliańskiej w Gruzji
Zachęcamy do pobrania naszej broszury.

więcej

Wspomnienia z wolontariatu Ewy
Mam na imię Ewa. Mieszkam w Polsce, w Białymstoku. Z zawodu jestem pielęgniarką. W paru zdaniach pragnę podzielić się tym, co przeżyłam będąc na wolontariacie w Centrum św. Kamila w Tbilisi.

więcej

Pomagając innym, pomagasz sam sobie! Wolontariat Łukasza
Półtora miesiąca na wolontariacie minęło bardzo szybko. Przez pierwsze parę dni poznawałem najwspanialszych ludzi na świecie - podopiecznych....

więcej

Po pierwsze Miłość...
Dla mnie te pięć tygodni, które spędziłam w Centrum były naprawdę błogosławionym czasem. Jadąc na misję nie wiedziałam jak sobie poradzę, czułam się "miękka"...

więcej

Gruzja od kuchni
W ramach naszej działalności misyjnej w Gruzji, oprócz opieki nad osobami niepełnosprawnymi i chorymi, udzielamy również pomocy osobom najuboższym. Pod swoją opieką mamy ok. 200 rodzin.

więcej

Wakacyjny wolontariat na Misji Kamiliańskiej w Gruzji
Gruzja, przez turystów kojarzona z winem, Kaukazem i gościnnością jej mieszkańców.
Dla nas, wolontariuszek z Polski, to nie tylko piękne miejsca z przewodnika, a przede wszystkim drugi człowiek.

więcej

Gruzińskie obchody XXIII Światowego Dnia Chorego
Dnia 11 lutego br. pod hasłem "Mądrość serca" obchodziliśmy XXIII Światowy Dzień Chorego. Ojciec św. Franciszek w orędziu skierowanym do chorych, jak również do osób zaangażowanych w opiekę nad nimi zachęca do medytacji nad słowami z Księgi Hioba...

więcej

10 lat Rodziny Kamiliańskiej w Gruzji
W roku 2015 Œwiecka Rodzina Kamiliańska obchodzi jubileusz 10-lecia swojej działalnoœci w Gruzji. W dniu 25 stycznia 2015 r. w kaplicy Centrum œw. Kamila w Tbilisi, odbyła się uroczysta Msza œw...

więcej

Wspomnienie Wolontariuszek
Agata, Angelika i Kasia. Jesteśmy trójką dziewcząt z różnych stron Polski. Łączy nas Wolontariat Misyjny Salvator. Jako wolontariusze WMS staramy się wspierać w różny sposób misjonarzy w niesieniu Chrystusa.

więcej

Świąteczny Market
W sobotę 29 grudnia br. w hotelu Sheraton w Tbilisi odbył się świąteczny market. Ambasady, organizacje charytatywne, artyści, indywidualni sprzedawcy i rzemieślnicy prezentowali swoją działalność.

więcej

Błogosławiona Chiaro Luce
Dnia 29 października Kościół Katolicki obchodzi wspomnienie bł. Chiary Luce Badano. Ta piękna Błogosławiona jest od jakiegoś czasu szczególnie nam bliska, dlatego z wielką radością uczciliśmy dzień Jej wspomnienia.

więcej

Raport - Warsztaty Ceramiczne
W dniu 6 października 2014 r. w Centrum Rehabilitacyjno-Leczniczym św. Kamila w Tbilisi prowadzonym przez Zakon Posługujący Chorym Kamilianów, rozpoczęły się warsztaty ceramiczne.

więcej

Raport - Szkolenie: rozwój sensoryczny
W dniu 6 września 2014 r. w Centrum Rehabilitacyjno-Leczniczym prowadzonym przez Zakon Posługujący Chorym Kamilianów w Tbilisi w ramach projektu "Otwórzmy dla nich świat" - podwyższanie kwalifikacji zawodowych pracowników ośrodków terapeutyczno-rehabilitacyjnych w Gruzji w zakresie integracji sensorycznej i wczesnej diagnostyki dzieci rozpoczęło się szkolenie pn.: Terapia zaburzeń przetwarzania sensorycznego.

więcej

Notatka prasowa
W dniu 6 października 2014 r. w Centrum Rehabilitacyjno-Leczniczym św. Kamila w Tbilisi prowadzonym przez Zakon Posługujący Chorym Kamilianów rozpoczęły się warsztaty szkoleniowe dla zawodowych pracowników ośrodków terapeutyczno-rehabilitacyjnych w Gruzji.

więcej

Tam i z powrotem
Od mojego powrotu z Tbilisi minęło 5 miesięcy. W tym czasie kilkakrotnie byłem proszony o spisanie i podzielenie się moimi wspomnieniami. Dlaczego trwało to tak długo? Przyczyn było wiele.

więcej

Być dla innych
Myśląc o wyjeździe do Gruzji przed moimi oczami pojawia się słowo Kazachstan. Niewątpliwie moja historia z wolontariatem zaczęła się właśnie w tym miejscu.

więcej

Świadectwo wolontariackie
Mogłam spędzić ten urlop inaczej. Leżeć pod palmą albo pływać w basenie. Mogłam, ale nie chciałam. Od dawna czułam potrzebę, aby tym razem wolny czas wykorzystać w inny sposób.

więcej

Zaproszenie na Ucztę Baranka - Msze św. w Gruzji
Kilka informacji dla podrużujących do Gruzji dotyczących odprawianych Mszy świętych

więcej

Święty Kamil naszym Przyjacielem!
Dnia 14 lipca br. obchodziliśmy 400-setną rocznicę śmierci św. Kamila, założyciela Kamilianów - Zakonu Posługującego Chorym.

więcej

Zobacz moimi oczami
Widowisko taneczne z udziałem Podopiecznych Centrum Kamilianów w Tbilisi.

więcej

Wycieczka do Mcchety
Od 2001 roku Kamilianie w Gruzji prowadzą pomoc domową dla ludzi najbardziej potrzebujących, chorych i ubogich, zamieszkujących dzielnicę Temka w Tbilisi. Pracownicy socjalni, siostry Kamilianki i wolontariusze odwiedzają co tydzień swoich podopiecznych.

więcej

Wspomnienia Karoliny
Mimo, że na moją drogę do Gruzji, do Centrum Rehabilitacyjno-Leczniczego w Tbilisi prowadzonego przez Misję Kamiliańską złożył się szereg nieoczekiwanych i nie ma co ukrywać trudnych wydarzeń, mam przekonanie, że przyjazd tutaj to nie przypadek i że Ktoś skrupulatnie wszystko zaplanował i przygotował mi tutaj miejsce.

więcej

W cieniu Araszendy
To było iście godne zakończenie roku 2013. Zupełnie na przekór, prawie przypadkiem, całkowicie spontanicznie znalazłam się w samych centrum swojego jestestwa. Bo tak to dokładnie przebiegało.

więcej


Pozostałe informacje
Wolontariowanie w Gruzji, wrzesień 2013 r.

   

Zwykle mówią, jeśli nie wie się jak zacząć, to że należy od początku. Ja wyłamię się jednak od tej sprawdzonej, starej zasady. By zrozumieć ten miesiąc spędzony w Gruzji, potrzebuję spojrzenia wstecz, a żeby było wiarygodne, będę iść powoli swoim tropem, aż do mojego i Magdy pierwszego dnia w Tbilisi.

Miesiąc czasu. Tylko tyle i aż tyle dane mi było spędzić tego roku, we wspolnocie ojców Kamilianów. Wyjeżdżając, zabieram ze sobą znacznie więcej niż się spodziewałam i nie mówię tu o bagażu w walizce. Jeśli myślę o pracy wolontariusza, to pierwsze co mi się pojawia w głowie, to to że osoba ta daje siebie (swoje talenty, chęci, czas) nie oczekując zapłaty. W Gruzji się przekonałam, że tak naprawdę odpłata zawsze towarzyszy tej pracy i znacznie przewyższa skromny wkład, który z siebie dajemy. Nie na darmo mówi się, że kto się dzieli miłością - ten ją pomnaża.

Raport wolontariuszki

Ostatnie dni pobytu w Centrum były bardzo intensywne. Choć zdanie to samo w sobie zawiera już niedopowiedzenie, ponieważ powinnam powiedzieć, że cały pobyt tam taki był. Naszą pracą dysponował ojciec Paweł, starając się byśmy mogły wziąć udział we wszystkich formach ich posługi. I tak dzięki temu, miałyśmy możliwość zobaczyć i odwiedzić w domach ludzi, którzy potrzebują pomocy. Czy to w porządkach czy w umyciu się.

Dzięki przystosowaniu nowego Ośrodka do opieki nad niepełnosprawnymi, jest tam możliwość mycia starszych osób. Początek pracy był trudny. Nie tylko dla mnie. Mogę sobie tylko wyobrazić jak trudne jest to dla tej osoby. Rozebrać się przed kimś obcym i w dodatku nie znającym jej języka. Na szczęście uśmiech potrafi przełamać każdą barierę i jest uniwersalny we wszystkich kulturach świata.

Raport wolontariuszki

Główną misją Ośrodka ojców Kamilianów jest praca z osobami niepełnosprawnymi. Obecnie opieką jest objętych około 50 osób, określanych mianem podopiecznych. Jak wolontariuszki pomagałyśmy w ich codziennym dniu spędzanym w Ośrodku. Pracę rozpoczynałyśmy wspólnym śniadankiem, podczas którego należało roznieść kanapki i herbatę, oraz gdy była taka konieczność pomóc w jedzeniu, gdyż niektóre osoby nie są same w stanie tego uczynić. Gdy usłyszałam, że trzeba będzie pomóc w karmieniu, troszkę się przestraszyłam. Ogólnie przed przyjazdem do Gruzji nie miałam żadnego kontaktu z takimi osobami, więc lęk był tym większy. Jednak jak najczęściej się okazuje w takich sytuacjach, zupełnie bezpodstawny. Podopieczni sami nas uczyli jak się z nimi komunikować i co najwspanialsze nawet bariera językowa nie była tu problemem! Nigdy nie zapomnę tych uśmiechów i spojrzeń, które mówią wszystko to, czego niestety nie są w stanie wyrazić słowami.

Spore wrażenie zrobił na mnie poziom zajęć, które są prowadzone dla tych osób. Szczególnie terapia muzyką, prawdziwie pozwala podopiecznym na wyrażenie siebie, co widać w ich aktywności podczas zajęć. Nic dziwnego, wspólne muzykowanie zawsze jednoczy?

Raport wolontariuszki

I tak nam upłynęły dwa ostatnie tygodnie pobytu na gruzińskiej ziemi. Natomiast gdy sięgnę pamięcią głębiej wstecz, natrafiam na kolejne, niesamowite wspomnienie. Ludzi, czasu z nimi spędzonego, kawałka ich codzienności. Myślę tutaj o okazji odwiedzin w Shavshvebii, czyli obozie dla uchodźców z Osetii Południowej. Ojcowie opiekują się świetlicą obecną w obozie wraz z dwójką wspaniałych nauczycieli: Sopo i Giorgim.

Plany był taki, że razem z Magdą będziemy dwa razy w tygodniu jeździć tam, by bawić się razem z dziećmi. Ale już na samym początku okazało się, że być w Gruzji wolontariuszem bezinteresownym, jest ciężko?. Na każdym kroku czułyśmy się wyjątkowe i spotykałyśmy się z ich ogromną gościnnością. Było to momentami aż zawstydzające, gdyż plan był taki że to my chcemy im coś z siebie dać. Dnie upływały nam na graniu w bombę, odpowiednik naszego "ziemniaka" i obserwowaniu jaką niesamowitą wspólnotę tworzą ci ludzie. Tak ciężko doświadczeni przez los, odarci z własnych domów prze wojnę, potrafili się odnaleźć w nowej rzeczywistości i wychować dzieci na prawdziwie dobrych ludzi. Dostrzegałyśmy tam to czego dzisiaj tak często nam brakuje - poczucie bycia wspólnotą i troski o siebie na wzajem.

Raport wolontariuszki

Nigdy też nie zapomnę lekcji językowych polsko-gruzińskich, które miałyśmy z chłopakami z Shavshvebii i tej ciekawości świata, którą nieśmiało przed nami odkrywali.

Natomiast w chwilach wolnego czasu, wędrowałyśmy po tym ciekawym kraju, gdzie nigdy nie wiadomo, czym cię teraz zaskoczy. Na liście rzeczy które chciałabym zrobić w życiu, mogę już odfajkować wspólną podróż busem z… baranem! Jeśli kogoś do odwiedzin nie przekonują słowa, to niech spojrzy na zdjęcia gór. Ja zostawiłam tam spory kawałek swojego serca i zamierzam jeszcze po niego wrócić! :)

Raport wolontariuszki

Pierwszego dnia w Gruzji obudziło nas słońce wiszące na górami, otaczającymi Tbilisi. Na drzwiach naszego pokoju znalazłyśmy kartkę od współlokatorek, z którymi spędzałyśmy wspólne wieczory przez miesiąc czasu, rozpoczynającą się dziwnie brzmiącym słowem: "Gamardżobat"! Już wtedy przeczuwałam, że to będzie ciekawy czas i nie myliłam się! :)

Dziękuję wszystkim, dzięki którym mogłam wrzesień 2013 roku spędzić w tak wyjątkowy sposób. Dużo słów i tak nie odda tego co w sercu siedzi, dlatego zakończę krótkim gruzińskim "didi madloba" za wszystko!

Anna Świątek-Brzezińska






2005-2017 © KAMILIANIE-GRUZJA.COM & Krzysztof Gawliczek.            Odwiedziny (dziś / ogółem): 2 / 68935 .