kamilianie-gruzja.com
Kamilianie w Gruzji
Witamy

Witamy na stronie poświęconej pracy Kamilianów w Gruzji. O. Paweł Dyl, o. Zygmunt Niedźwiedź, br Zakaria Zakroshvili, świecka Rodzina Kamiliańska i wolontariusze z rożnych stron świata służą pomocą biednym i chorym mieszkańcom tego pięknego kaukaskiego Kraju.

Kamilianie w Gruzji
Nowości

Wizyta Ojca Świętego w Gruzji
Kochamy Papieża Franciszka a Papież Franciszek kocha nas!

więcej

Piękny kraj, życzliwi ludzie... i polscy Kamilianie
Może nawet należałoby dwa pierwsze człony tytułu zapisać odwrotnie, bo co z tego, że otaczałaby mnie piękna kraina, a na każdym kroku natykałbym się na nieprzyjemnych i niesympatycznych jej mieszkańców.

więcej

Broszura informacyjna o Misji Kamiliańskiej w Gruzji
Zachęcamy do pobrania naszej broszury.

więcej

Wspomnienia z wolontariatu Ewy
Mam na imię Ewa. Mieszkam w Polsce, w Białymstoku. Z zawodu jestem pielęgniarką. W paru zdaniach pragnę podzielić się tym, co przeżyłam będąc na wolontariacie w Centrum św. Kamila w Tbilisi.

więcej

Pomagając innym, pomagasz sam sobie! Wolontariat Łukasza
Półtora miesiąca na wolontariacie minęło bardzo szybko. Przez pierwsze parę dni poznawałem najwspanialszych ludzi na świecie - podopiecznych....

więcej

Po pierwsze Miłość...
Dla mnie te pięć tygodni, które spędziłam w Centrum były naprawdę błogosławionym czasem. Jadąc na misję nie wiedziałam jak sobie poradzę, czułam się "miękka"...

więcej

Gruzja od kuchni
W ramach naszej działalności misyjnej w Gruzji, oprócz opieki nad osobami niepełnosprawnymi i chorymi, udzielamy również pomocy osobom najuboższym. Pod swoją opieką mamy ok. 200 rodzin.

więcej

Wakacyjny wolontariat na Misji Kamiliańskiej w Gruzji
Gruzja, przez turystów kojarzona z winem, Kaukazem i gościnnością jej mieszkańców.
Dla nas, wolontariuszek z Polski, to nie tylko piękne miejsca z przewodnika, a przede wszystkim drugi człowiek.

więcej

Gruzińskie obchody XXIII Światowego Dnia Chorego
Dnia 11 lutego br. pod hasłem "Mądrość serca" obchodziliśmy XXIII Światowy Dzień Chorego. Ojciec św. Franciszek w orędziu skierowanym do chorych, jak również do osób zaangażowanych w opiekę nad nimi zachęca do medytacji nad słowami z Księgi Hioba...

więcej

10 lat Rodziny Kamiliańskiej w Gruzji
W roku 2015 Œwiecka Rodzina Kamiliańska obchodzi jubileusz 10-lecia swojej działalnoœci w Gruzji. W dniu 25 stycznia 2015 r. w kaplicy Centrum œw. Kamila w Tbilisi, odbyła się uroczysta Msza œw...

więcej

Wspomnienie Wolontariuszek
Agata, Angelika i Kasia. Jesteśmy trójką dziewcząt z różnych stron Polski. Łączy nas Wolontariat Misyjny Salvator. Jako wolontariusze WMS staramy się wspierać w różny sposób misjonarzy w niesieniu Chrystusa.

więcej

Świąteczny Market
W sobotę 29 grudnia br. w hotelu Sheraton w Tbilisi odbył się świąteczny market. Ambasady, organizacje charytatywne, artyści, indywidualni sprzedawcy i rzemieślnicy prezentowali swoją działalność.

więcej

Błogosławiona Chiaro Luce
Dnia 29 października Kościół Katolicki obchodzi wspomnienie bł. Chiary Luce Badano. Ta piękna Błogosławiona jest od jakiegoś czasu szczególnie nam bliska, dlatego z wielką radością uczciliśmy dzień Jej wspomnienia.

więcej

Raport - Warsztaty Ceramiczne
W dniu 6 października 2014 r. w Centrum Rehabilitacyjno-Leczniczym św. Kamila w Tbilisi prowadzonym przez Zakon Posługujący Chorym Kamilianów, rozpoczęły się warsztaty ceramiczne.

więcej

Raport - Szkolenie: rozwój sensoryczny
W dniu 6 września 2014 r. w Centrum Rehabilitacyjno-Leczniczym prowadzonym przez Zakon Posługujący Chorym Kamilianów w Tbilisi w ramach projektu "Otwórzmy dla nich świat" - podwyższanie kwalifikacji zawodowych pracowników ośrodków terapeutyczno-rehabilitacyjnych w Gruzji w zakresie integracji sensorycznej i wczesnej diagnostyki dzieci rozpoczęło się szkolenie pn.: Terapia zaburzeń przetwarzania sensorycznego.

więcej

Notatka prasowa
W dniu 6 października 2014 r. w Centrum Rehabilitacyjno-Leczniczym św. Kamila w Tbilisi prowadzonym przez Zakon Posługujący Chorym Kamilianów rozpoczęły się warsztaty szkoleniowe dla zawodowych pracowników ośrodków terapeutyczno-rehabilitacyjnych w Gruzji.

więcej

Tam i z powrotem
Od mojego powrotu z Tbilisi minęło 5 miesięcy. W tym czasie kilkakrotnie byłem proszony o spisanie i podzielenie się moimi wspomnieniami. Dlaczego trwało to tak długo? Przyczyn było wiele.

więcej

Być dla innych
Myśląc o wyjeździe do Gruzji przed moimi oczami pojawia się słowo Kazachstan. Niewątpliwie moja historia z wolontariatem zaczęła się właśnie w tym miejscu.

więcej

Świadectwo wolontariackie
Mogłam spędzić ten urlop inaczej. Leżeć pod palmą albo pływać w basenie. Mogłam, ale nie chciałam. Od dawna czułam potrzebę, aby tym razem wolny czas wykorzystać w inny sposób.

więcej

Zaproszenie na Ucztę Baranka - Msze św. w Gruzji
Kilka informacji dla podrużujących do Gruzji dotyczących odprawianych Mszy świętych

więcej

Święty Kamil naszym Przyjacielem!
Dnia 14 lipca br. obchodziliśmy 400-setną rocznicę śmierci św. Kamila, założyciela Kamilianów - Zakonu Posługującego Chorym.

więcej

Zobacz moimi oczami
Widowisko taneczne z udziałem Podopiecznych Centrum Kamilianów w Tbilisi.

więcej

Wycieczka do Mcchety
Od 2001 roku Kamilianie w Gruzji prowadzą pomoc domową dla ludzi najbardziej potrzebujących, chorych i ubogich, zamieszkujących dzielnicę Temka w Tbilisi. Pracownicy socjalni, siostry Kamilianki i wolontariusze odwiedzają co tydzień swoich podopiecznych.

więcej

Wspomnienia Karoliny
Mimo, że na moją drogę do Gruzji, do Centrum Rehabilitacyjno-Leczniczego w Tbilisi prowadzonego przez Misję Kamiliańską złożył się szereg nieoczekiwanych i nie ma co ukrywać trudnych wydarzeń, mam przekonanie, że przyjazd tutaj to nie przypadek i że Ktoś skrupulatnie wszystko zaplanował i przygotował mi tutaj miejsce.

więcej

W cieniu Araszendy
To było iście godne zakończenie roku 2013. Zupełnie na przekór, prawie przypadkiem, całkowicie spontanicznie znalazłam się w samych centrum swojego jestestwa. Bo tak to dokładnie przebiegało.

więcej


Pozostałe informacje
Domownicy Centrum św. Kamila cz.1

   

ROMA

Niepełnosprawni w Gruzji: Roma

Nazywam się Roma, mam 33 lata i przychodzę do Centrum od 3 lat. Usłyszałem o tym miejscu w Kościele i siostra Korina zaprosiła mnie tutaj. Bardzo lubię tu przychodzić, mam tu wielu przyjaciół. Wszyscy ludzie, których spotykam w Centrum są ciepli i serdeczni. Biorę udział w zajęciach muzycznych i komputerowych. Bardzo lubię muzykę i często słucham jej też w domu, co bardzo mnie relaksuje. Cieszę się, że w Centrum uczymy się na zajęciach muzycznych wielu pięknych piosenek i tańców, lubię tańczyć i śpiewać z innymi podopiecznymi Centrum. Odkąd tu przychodzę moje życie zmieniło się. Wcześniej zazwyczaj spędzałem czas samotnie, nudząc się. Z powodu swojej niepełnosprawności rzadko wychodziłem z domu, nie miałem możliwości poznawania nowych ludzi, nawiązywania przyjaźni. Tutaj jest inaczej, zawsze jest z kim porozmawiać i mam wielu dobrych znajomych. Lubię, kiedy przyjeżdżają do nas wolontariusze z różnych krajów, to dobra okazja poznania innych kultur, obyczajów. Z zainteresowaniem słucham, kiedy opowiadają jak wygląda życie w ich krajach, podoba mi się, że przyjeżdżają z daleka żeby pomagać innym ludziom. Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś podobnego. Istotne jest dla mnie również to, że mogę uczestniczyć w wycieczkach organizowanych przez Kamilianów dla swoich podopiecznych. Dzięki temu miałem możliwość poznania wielu pięknych miejsc w Gruzji, których nigdy wcześniej nie widziałem, np. Kachetia, Gori.




OLESZA

Niepełnosprawni w Gruzji: Olesza

Nazywam się Olesza, mam 33 lata, przychodzę do Centrum od 12 lat. Lubię to miejsce bo zawsze jest tu wesoło. Mam tu wielu przyjaciół i mogę uczestniczyć w bardzo ciekawych zajęciach terapeutycznych. Uczęszczam na art terapię i muzykoterapię, gdzie uczę się wielu przydatnych rzeczy. Najbardziej lubię malować, wyszywać i robić inne ręczne robótki na zajęciach artystycznych. Lubię też tańczyć i śpiewać podczas muzykoterapii. Wiele rzeczy zmieniło się w moim życiu odkąd przychodzę do Centrum. Jestem wdzięczna Panu Bogu i Ojcu Pawłowi, za to miejsce. Szczerze mówiąc czuję się tutaj lepiej niż w domu rodzinnym. Mieszkam tylko z ciocią i często w domu czuję się samotna i smutna. Zanim zaczęłam przychodzić do Centrum nie miałam z kim porozmawiać o swoich problemach, zmartwieniach, tutaj jest wielu ludzi, którzy chcą mnie wspierać i zawsze gotowi są pomóc. Ważne jest dla mnie również to, że mogę korzystać z pomocy medycznej, co w Gruzji jest trochę utrudnione. Kiedyś miałam problemy z ręką, w Centrum mogłam korzystać z fizjoterapii i rehabilitacji, dzięki czemu udało mi się wyzdrowieć. Dzięki temu, że jestem podopieczną Kamilianów mogłam też wziąć udział w wielu ciekawych wycieczkach i zobaczyć piękne miejsca w moim kraju. Lubię świętować tu różne uroczyste dni, np. czyjeś urodziny, jemy wtedy pyszne ciastka i jest bardzo radośnie. W Centrum mam możliwość wykąpania się, co też jest bardzo ważne bo nie mam do tego warunków w domu. Ojcowie i siostry Kamilianki zabierają mnie czasem do Kościoła, co jest bardzo istotną częścią mojego życia. Siostra Beata jest dla mnie jak mama, której bardzo mi brakuje i za którą tęsknię. Siostra robi dla nas bardzo dużo dobrego, ufam jej i wiem, że zawsze mogę na nią liczyć.




RITA

Niepełnosprawni w Gruzji: Rita

Nazywam się Rita, mam 27 lat. Trzy lata temu zmarła moja mama, teraz mieszkam z moim tatą i jest on najbliższą mi osobą. Przychodzę do Centrum od kilku lat, ale dokładnie nie pamiętam od kiedy. Lubię to miejsce, bo mogę nauczyć się wielu interesujących rzeczy, których wcześniej nie umiałam i nie znałam. Nauczyłam się tutaj wyszywania, robienia pięknych rzeczy z filcu. Lubię też muzykoterapię, podczas tych zajęć mogę tańczyć i śpiewać ze swoimi przyjaciółmi, z naszą nauczycielką Mają układamy też piękne układy taneczne. Uczymy się wielu nowych piosenek, czasem też w obcych językach np. po polsku, angielsku czy włosku, co bardzo mi się podoba. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę tu przychodzić, wszyscy ludzie okazują mi tu szacunek, zrozumienie i miłość, nigdy wcześniej nie widziałam żeby ludzie tak życzliwie się traktowali. W Centrum mamy czasem wycieczki, co jest dla mnie dużą radością, bo dzięki nim mogłam zobaczyć wiele pięknych miejsc w Gruzji i zrobić dużo ładnych pamiątkowych zdjęć.




VOLODIA

Niepełnosprawni w Gruzji: Volodia

Nazywam się Volodi, mam 46 lat i przychodzę do Centrum od wielu, wielu lat. Przychodzę tu dwa razy w tygodniu i bardzo to lubię. Nauczyłem się tutaj wielu rzeczy. Uczestniczę w ergoterapii, gdzie poznałem technikę wyszywania kwiatów, nauczyłem się też robienia wielu pięknych artystycznych rzeczy z różnych materiałów np. filcu, drewna, szkła, plastiku. Lubię tu przychodzić także dlatego, że to wesołe i radosne miejsce. Nasi nauczyciele zawsze chętnie pokazują nam nowe rzeczy i z przyjemnością nas ich uczą Bardzo ich lubię, dobrze nas traktują i chętnie we wszystkim pomagają. W domu czasami czuję się samotny a w Centrum mam wielu przyjaciół, z którymi chętnie i wesoło spędzam czas. Dużo radości sprawia mi też muzykoterapia, gdzie mogę uczyć się śpiewać i tańczyć. Czasem ojcowie organizują wycieczki, co jest dobrą okazją do poznania naszego kraju i zwiedzenia pięknych miejsc. Byliśmy np. W Kachetii i Bodbe, wcześniej nigdy nie miałem okazji zobaczenia tych miejsc.




NANA

Niepełnosprawni w Gruzji: Nana

Nazywam się Nana i przychodzę do Centrum od 3 lat. Uczestniczę w zajęciach w Centrum 2 razy w tygodniu, przychodzę tutaj żeby nauczyć się czegoś pożytecznego. Chętnie uczestniczę w artterapii i muzykoterapii. Nauczyłam się wyszywania, nawlekania koralików i robienia biżuterii, malowania i techniki decupage. Na muzyce uwielbiam śpiewać i tańczyć i sprawia mi to bardzo dużo radości! W Centrum mam wielu przyjaciół i dobrych znajomych. Przyjeżdżają do nas również różni wolontariusze, którzy są dobrymi i uczynnymi ludźmi, lubię spędzać z nimi czas. W Centrum podoba mi się wszystko i wszystkich kocham! Jeśli bym tu nie przychodziła spędzałabym czas w domu, nic ciekawego nie robiąc i nie miałabym okazji nauczenia się tak wielu ciekawych rzeczy. Moje życie byłoby nudne.




NATO

Niepełnosprawni w Gruzji: Nato

Nazywam się Nato i przychodzę do Centrum od 9 lat. Lubię spędzać tu czas i uczestniczyć w różnych zajęciach terapeutycznych, szczególnie tych, gdzie mogę malować i wykonywać inne prace artystyczne. Dużo radości sprawia mi spotykanie się z innymi podopiecznymi Centrum, czuję się w ich towarzystwie bardzo dobrze! Mam tu również możliwość korzystania z opieki logopedy, co pozwala mi rozwijać umiejętności językowe i polepszać wymowę. Gdybym nie przychodziła do Centrum nie miałabym takiej możliwości. Nauczyłam się tutaj też recytować wiersze i poznałam piękną gruzińską poezję!




MARTIN

Niepełnosprawni w Gruzji: Martin

Nazywam się Martin, mam 26 lat i przychodzę do Centrum św. Kamila od 2004r. Moja rodzina to moja mama, tato i siostra, która studiuje w Rosji, więc spotykam się z nią bardzo rzadko. Moja mama jest lekarzem i całe dnie spędza w pracy z tatą zaś nie mam zbyt dobrej relacji. O Centrum św. Kamila powiedział mi znajomy mojej mamy. W Centrum lubię brać udział w artterapii, ponieważ wielu moich przyjaciół chodzi na te zajęcia i jest to dobra okazja do spędzenia wspólnie czasu, pracując, rozmawiając i ciesząc się swoim towarzystwem. Lubię też zajęcia komputerowe. Oprócz tego moją pasją jest uczenie się obcych języków. Znam rosyjski, gruziński, armeński i angielski, oprócz tego trochę rozumiem po polsku i włosku. W Centrum lubię też zajęcia muzyczne bo kocham muzykę i również w domu spędzam dużo czasu słuchając jej. To ważne dla mnie miejsce i czas spędzony tutaj zawsze jest radosny, w domu zazwyczaj jestem sam, nudzę się i nie mam często z kim porozmawiać, oglądam tylko telewizję albo siedzę przed komputerem. W Centrum lubię też świętować razem z moimi przyjaciółmi urodziny innych podopiecznych, jemy wtedy dobre rzeczy, spędzamy czas razem wspólnie śpiewając i tańcząc.

TAMUNA

Niepełnosprawni w Gruzji: Tamuna

Nazywam się Tamuna, mam 23 lata i przychodzę do Centrum od roku, wcześniej chodziłam do szkoły, gdzie skończyłam 9 klas. Przychodzę tutaj żeby uczyć się nowych rzeczy i spędzić czas ze swoimi przyjaciółmi. Uczestniczę w artterapii i muzykoterapii i zajęcia te zawsze mi się podobają i sprawiają dużo radości! Podczas artterapii lubię malować i kolorować obrazki, które później wieszamy na ścianach naszego Centrum i inni ludzie mogą je oglądać. Jestem też bardzo zadowolona, że mogę chodzić na zajęcia muzyczne, lubię śpiewać, tańczyć, uczyć się tradycyjnych gruzińskich pieśni i tańców i razem z naszą nauczycielką Mają tworzyć nowe układy taneczne. Chciałabym powiedzieć, że wszyscy w naszym Centrum, Ojcowie, Siostry, pracownicy są bardzo dobrymi ludźmi i mają dobre podejście do nas – podopiecznych. Zawsze panuje tu przyjazna atmosfera, dlatego tak lubię to miejsce.

DŻEJRANI

Niepełnosprawni w Gruzji: Dżejrani

Nazywam się Dżejrani i przychodzę do Centrum od 7 lat. Moja mama znalazła to miejsce i zachęciła mnie żeby tu przychodzić. Nie chciała żebym spędzała czas samotnie w domu, zależało jej na tym, żebym czegoś się nauczyła, zaprzyjaźniła się z innymi ludźmi i wyszła z domu. Biorę udział w zajęciach prowadzonych przez Natię, gdzie ćwiczymy czytanie, pisanie, uczymy się wierszy, słuchamy jak Natia czyta nam bajki. Czasem słuchamy też pięknej muzyki. Uczestniczę też w artterapii, gdzie wykonujemy różne piękne, artystyczne prace. Koloruję też obrazki i nauczyłam się robić piękne rzeczy z serwetek. W Centrum lubię świętować ważne dla nas dni, spotykamy się wtedy wszyscy razem, jemy pyszne jedzenie a osoby, które chodzą na muzykoterapię przygotowują koncert dla wszystkich, możemy wtedy patrzeć jak pięknie śpiewają i tańczą.

ALICE

Niepełnosprawni w Gruzji: Alice

Nazywam się Alice i jestem podopieczną Centrum św. Kamila w Tbilisi od pierwszego dnia jego istnienia. Przychodzę tutaj żeby pomóc sobie ale też aby pomóc innym ludziom. Chciałabym pokazać, że choroba nie jest wielką tragedią i końcem świata. Łatwo jest powiedzieć, jestem chory, nikt mnie nie potrzebuje, nie mam powodów żeby żyć. Chcę być przykładem dla innych ludzi, że można żyć szczęśliwie pomimo choroby i cierpienia. Myślę, że choroba może być darem od Pana Boga. Będąc chorym, cierpiącym można zrozumieć cierpienie Jezusa Chrystusa. Kiedy czuję się źle, coś mnie boli, modlę się i mówię Panu Bogu, że chcę to ofiarować w intencji innych ludzi. Choroba może więc być też siłą. W Centrum uczęszczam na artterapię i psychoterapię. Lubię pscyhoterapię bo możemy porozmawiać o naszych problemach, doświadczeniach i czujemy się rozumiani. Podczas zajęć plastycznych lubię malować, kiedy to robię czuję się lepiej, daje mi to siłę do przezwyciężania mojej choroby i do tego aby iść na przód pomimo różnych trudności. Lubię przychodzić do Centrum, to ważne żeby wyjść z domu, zmienić otoczenie, porozmawiać z innymi ludźmi. W Centrum uczę się patrzeć na ludzi sercem i w serce a nie przez pryzmat ich słabości i niedostatków.

MARI

Niepełnosprawni w Gruzji: Mari

Nazywam się Mari i przychodzę w Centrum od niedawna. Lubię to miejsce i czuję się dobrze na wszystkich zajęciach na jakie mogę chodzić. Atmosfera w Centrum jest bardzo przyjazna i lubię spędzać czas z innymi ludźmi, którzy tu przychodzą. Najważniejsze jest dla mnie, to że mogę się tutaj czegoś nauczyć i nie tracę czasu siedząc bezczynnie w domu.

MISZA

Niepełnosprawni w Gruzji: Misza

Nazywam się Misza, mam 33 lata i od 9 lat przychodzę do Centrum św. Kamila. Przychodzę tutaj żeby się czegoś nauczyć, popracować i spędzić czas w jakiś pożyteczny sposób. Lubię tutaj pracować, rozmawiać ze swoimi przyjaciółmi, po prostu spędzać z nimi czas. Podobają mi się też wycieczki które są dla nas organizowane. Właściwie to podoba mi się tutaj wszystko, interesują mnie wszystkie zajęcia. Cieszę się również, że razem się tutaj możemy pomodlić i raz w tygodniu wziąć udział we Mszy św. To dla mnie bardzo ważne.

NONA

Niepełnosprawni w Gruzji: Nona

Nazywam się Nona mam 49 lat, wychowuję 14 letniego syna i przychodzę do Centrum od 2005 r., zanim zachorowałam pracowałam jako pielęgniarka. Takie miejsca, jak nasze Centrum są bardzo potrzebne i ważne dla osób niepełnosprawnych. Niektórzy ludzie mimo niepełnosprawności jakoś sobie radzą, wychodzą sami z domu, starają się samodzielnie żyć. Ja jednak mam z tym problem, krępuję się swojej niepełnosprawności, obawiam się, że jak wyjdę na ulicę ludzie będą na mnie dziwnie patrzeć, obawiam się ich rekacji, wzroku, ciekawości. Ludzie myślą, że jak jestem na wózku, to również z moją głową jest coś nie tak. W Centrum zaprzyjaźniłam się z wieloma osobami. Kontakt z innymi ludźmi jest dla mnie bardzo ważny, w domu rzadko ktoś mnie odwiedza, czasem wydaje mi się, że moi starzy znajomi boją się mojej niepełnosprawności, nie wiedzą jak ze mną rozmawiać. W Centrum nauczyłam się wielu pożytecznych rzeczy np. obsługi komputera, co bardzo ułatwia mi życie. Biorę również udział w ergoterapii, te zajęcia bardzo mnie uspokajają, lubię wyszywać obrazki i cieszę się kiedy inni ludzie je oglądają i chwalą moją pracę. Sprawia mi to dużo radości. W Centrum mam też możliwośc korzystania z rehabilitacji i fizjoterapii, co jest dla mnie bardzo ważne i bardzo mi pomaga. W naszym Centrum wszyscy są dla siebie bardzo dobrzy, życzliwi, wzajemnie sobie pomagają, jesteśmy jedną dużą rodziną. To miejsce jest również ważne dla mojego syna, może zobaczyć że nie tylko nasza rodzina boryka się z problemem niepełnosprawności, że nie jesteśmy sami. Mój syn zaprzyjaźnił się z dziećmi naszych terapeutek, w Centrum ojcowie często o niego pytają, interesują się tym, co się u nas dzieje, to bardzo miłe. Odkąd przychodzę do Centrum moje życie bardzo się zmieniło. Wcześniej nawet bym nie pomyślała, że w tym stanie mogę gdzieś wyjść, nie wspominając już o jakichś dłuższych wycieczkach. A dzięki temu, że jestem podopieczną mogłam wziąć udział w wycieczce nad morze, brat Robert wprowadził mnie na wózku do wody! To było coś pięknego! Nie mogłam w to uwierzyć, było to dla mnie wielkie szczęście. Na koniec chciałabym dodać, że bardzo się cieszę, że przyjeżdżają do nas wolontariusze z różnych krajów, lubię spędzać z nimi czas. Gdybym nie przychodziła do Centrum nie mogłabym poznać tylu obcokrajowców. Zawsze kiedy wyjeżdżają jest nam smutno, bo szybko się do nich przywiązujemy.
O życiu nony i warunkach w jakich żyje zobacz na naszych zdjęciach.

PAKO

Niepełnosprawni w Gruzji: Pako

Nazywam się Pako, przychodzę do Centrum od 2 lat. Wcześniej chodziłem do szkoły i skończyłem 9 klas. Chodzę na zajęcia do Natii, gdzie uczę się języka gruzińskiego i matematyki, co bardzo lubię! Chodzę też na ergoterapię, muzykoterapię i zajęcia prowadzone przez Armena, gdzie pracuję z innymi chłopcami, którzy przychodzą do Centrum. Robimy wspólnie różne przedmioty z drewna, które później malujemy i ozdabiamy na zajęciach plastycznych. Przychodzę do Centrum żeby się czegoś nauczyć. Najbardziej lubię uczyć się matemtyki i języka gruzińskiego. Lubię też zajęcia w pracowni komputerowej i muzyczne. Cieszę się kiedy razem wychodzimy na dwór. Dużo radości sprawia mi nauka różnych pięknych pieśni na zajęciach u Mai albo Natii. W Centrum mam wielu przyjaciół, najbardziej zaprzyjaźniłem się z Beso, Aną, Mirandą, Giorgiim, Mariam, Nato.

KOSTIEL

Niepełnosprawni w Gruzji: Kostiel

Nazywam się Kostiel, mam 48 lat i przychodzę do Centrum od 10 lat. Początkowo byłem wolontariuszem i pomagałem innym podopiecznym, później z powodu probelmów zdrowotnych zaproponowano mi żebym również został podopiecznym Centrum. Uczęszczam na ergoterapię, zajęcia prowadzone przez Armena. Lubię rysować, kolorować, wykonywać prace plastyczne Przychodzę do Centrum bardzo chętnie, zaprzyjaźniłem się z wieloma osobami i towarzystwo innych podopiecznych jest dla mnie bardzo ważne. Prowadzę nawet kalendarz gdzie zapisane są wszystkie daty urodzin, zarówno podopiecznych jak i pracowników naszego Centrum. Mogę przyponieć innym o czyichś urodzinach, myślę, że to bardzo miłe, kiedy się o tych datach pamięta i składa życzenia solenizantowi. Przychodzę tutaj od wielu lat i dobrze pamiętam nasze stare Centrum, nie mieliśmy tam za dużo miejsca i wszyscy z niecierpliwością oczekiwali otwarcia nowego Centrum w nowym miejscu. Byłem bardzo zainteresowany budową nowego budynku, przychodziłem na plac budowy od pierwszego dnia i wszystko fotografowałem. Otwarcie nowego Centrum było dla mnie bardzo ważnym wydarzeniam i często je wspominam. Nasze nowe Centrum jest piękne, nowoczesne, wyposażone we wszystko czego potrzebujemy, dzięki czemu jest nam tutaj bardzo wygodnie.

KAMO

Niepełnosprawni w Gruzji: Kamo

Nazywam się Kamo, mam 29 lat i przychodzę do Centrum od 7 lat. Wcześniej chodziłem do szkoły, ale bardzo krótko. Początkowo trudno mi było nawiązać kontakt z innymi podopiecznymi i nauczycielami. Byłem bardzo zamknięty, nie brałem udziału w żadnych zajęciach, przyglądałem się tylko jak pracują inni. Nie jadłem też posiłków z innymi podopiecznymi. Jednak z czasem zacząłem otwierać się na innych ludzi, z wieloma osobami zacząłem się przyjaźnić. Teraz bardzo lubię przychodzić do Centrum. Cieszę się kiedy mogę pracować w ogrodzie razem z innymi chłopakami, lubię też kiedy spotykamy się wszyscy razem i wspólnie jemy posiłki.

BESO

Niepełnosprawni w Gruzji: Beso

Nazywam się Beso, mam 33 lata i przychodzę do Centrum od 10 lat. Kiedy zacząłem tu przychodzić, nie byłem przekonany co do tego miejsca i nie byłem pewien, czy zostanę tu dłużej. Szybko zmieniłem jednak zdanie, a inni podopieczni i ludzie pracujący w Centrum pomogli mi się tu zaaklimatyzować. Teraz przyjaźnię się z wieloma osobami i uwielbiam spędzać tu czas. Najchętniej przychodziłbym tutaj codziennie! Ojcowie Kamilianie nauczyli mnie służyć do Mszy świętej i teraz często biorę w niej udział i jestem ministrantem, z czego jestem bardzo dumny. Biorę udział w zajęciach prowadzonych przez terapeutkę Natię, gdzie uczymy się czytania, pisania, matematyki. Jestem bardzo szczęśliwy, kiedy jeździmy na wycieczki. Lubię wychodzić na dwór z innymi podopiecznymi, grać w piłkę. Kiedyś mieliśmy w Centrum psa, opiekowałem się nim, wyprowadzałem go na spacery. Ojciec Paweł czasami zabiera mnie w różne piękne miejsca. Byłem z nim np. w Ahalcyche, gdyby nie On, nigdy nie zobaczyłabym wielu pięknych miejsc w Gruzji. Czasami jeżdżę również z Ojcem Pawłem i wolontariuszami pracującymi w Centrum na Mszę św. do domu sióstr Matki Teresy z Kalkuty, dzięki temu mogłem poznać siostry, z czego bardzo się cieszę! Lubię naszych wolontariuszy, chętnie spędzam z nimi czas i bardzo się zaprzyjaźniliśmy!

SIERGIEJ

Niepełnosprawni w Gruzji: Sergiej

Nazywam się Sergio, mam 32 lata i od długiego czasu przychodzę do Centrum św. Kamila. Lubię to miejsce i chętnie spędzam czas z innymi podopiecznymi. Czasem pracuję w ogrodzie, co sprawia mi wiele satysfakcji i radości! Pracuję też w pracowni Armena, naszego terapeuty, gdzie wykonujemy różne przedmioty w drewnie. Lubię pomagać innym ludziom w naszym Centrum, chętnie sprzątam w jadalni po skończonych posiłkach. W Centrum mamy raz w tygodniu wspólną Mszę św. Uczestniczę w niej kiedy tylko mogę i jest to dla mnie bardzo ważne. W Centrum mam wielu przyjaciół, bardzo też lubię naszych nauczycieli. Zawsze spędzam tutaj miło i pożytecznie czas!

INDIRA

Niepełnosprawni w Gruzji: Indira

Nazywam się Indira, mam 42 lata i przychodzę do Centrum św. Kamila w Tbilisi od 8 lat. W Centrum bardzo mi się podoba, pobyt tutaj mnie uspokaja. Mam tutaj wielu przyjaciół, którzy mnie rozumieją, akceptują taką jaką jestem. Wszyscy bardzo się lubimy i szanujemy. Kiedy tutaj przychodzę moje życiowe problemy wydają mi się mniejsze i możliwe do rozwiązania. Panuje tu bardzo przyjazna atmosfera, wzajemnej życzliwości i miłości. Nigdy nie miałam takich przyjaciół jakich poznałam w Centrum, tak otwartych i wyrozumiałych. Wszyscy mamy jakieś problemy, ale kiedy jesteśmy razem wspieramy się, staramy się sobie pomagać. Uważam, że takie miejsca są bardzo potrzebne. Osoby niepełnosprawne, chore są zamknięte w domach. Wmawia się nam, że jesteśmy bezużyteczni i niepotrzebni w społeczeństwie, a kiedy tu przychodzimy czujemy się potrzebni, wartościowi. Możemy komuś pomóc, wiemy, że ktoś na nas czeka, potrzebuje nas. Czuję się w Centrum jak we własnym domu. Jestem też bardzo wdzięczna Ojcom bo pomogli mi znaleźć pracę.

KARINA

Niepełnosprawni w Gruzji: Karina

Nazywam się Karina, mam 34 lata i przychodzę do Centrum od 2006 r. Bardzo lubię to miejsce. Mam tu możliwość czegoś się nauczyć, poznać sympatycznych ludzi, uczestniczyć w ciekawych zajęciach. Najbardziej lubię psychoterapię prowadzoną przez Profesora Rezo, dobrze jest czasem porozmawiać o swoich problemach, te spotkania dobrze na mnie wpływają, uspokajają mnie. W Centrum panuje bardzo przyjazna atmosfera, wszyscy odnoszą się do mnie z szacunkiem, co bardzo mi się podoba. Zawsze kiedy mamy urodziny, siostry przygotowują dla nas prezenty, co jest bardzo miłe. W Centrum jemy razem posiłki, nasze panie kucharki bardzo smacznie gotują. Lubię też kiedy z jakichś ważnych okazji mamy „słodki stół” – jemy wtedy przy wspólnym stole słodycze, jest wesoło i radośnie! Mamy też możliwość uczestniczenia we wspólnej Mszy św. i wspólnej modlitwie, co jest dla mnie ważne. Do naszego Centrum czasem przyjeżdżają wolontariusze, zawsze są to dobrzy i serdeczni ludzi i cieszę się, że mogę ich poznać.







2005-2017 © KAMILIANIE-GRUZJA.COM & Krzysztof Gawliczek.            Odwiedziny (dziś / ogółem): 1 / 69630 .